Aktualności

Nie osiadać na laurach

22 listopad 2016, 11:44:09, I liga
Jedną z najlepszych zawodniczek ostatniego spotkania z AZS UMCS była Agnieszka Drażyk. - Teraz czekają nas dwa, trudne mecze - ocenia.

W sobotnim spotkaniu z AZS UMCS Lublin, Agnieszka Drażyk była jednym z filarów chorzowskiego zespołu. Rozpoczęła mecz w wyjściowym ustawieniu, zastępując... siostrę. Magda ma problemy z kostką i mecz musiała obejrzeć z trybun. - Już w Płocku zagrałam w wyjściowym składzie, ale uważam, że nie w pełni wykorzystałam tę szanse. Tym razem sobie to zrekompensowałam, myślę że poszło całkiem nieźle. Chciałam godnie zastąpić siostrę i pokazać, że Drażykowie potrafią grać - uśmiechała się po końcowej syrenie Agnieszka.

W Płocku Ruch zaledwie zremisował, a gdy tylko wrócił na obiekt przy Dąbrowskiego, pewnie zwyciężył. - Gra w naszej hali nam służy, lubimy tu grać. Musimy się jednak postarać, by na wyjazdach osiągać taką samą skuteczność. Teraz czekają nas dwa, trudne, mecze wyjazdowe. Zobaczymy, jak nam się ułożą, ale na pewno będziemy walczyć na całego. Jesteśmy dobrej myśli. Póki co idzie nam dobrze, ale nie możemy osiadać na laurach  - podkreślała Agnieszka.

Ruch po wygranej z lubliniankami awansował na pozycję wicelidera rozgrywek. Kolejny mecz Niebieskie rozegrają w sobotę - na wyjeździe zmierzą się z Samborem Tczew.

Reklama



created by:input.com.pl