Aktualności

Nowy sezon, nowy Ruch

21 wrzesień 2016, 19:57:36
Przed rozpoczęciem sezonu 2016/17 kadrę KPR Ruch Chorzów udało się poważnie wzmocnić. W Niebieskich barwach zagrają dwie zawodniczki, które z pewnością podniosą poziom zespołu.

Nową "numer 1" w Ruchu będzie Iwona Staś. 29-letnia bramkarka podpisała właśnie roczną umowę z chorzowskim klubem. Staś to była zawodniczka Zgody Ruda Śląska (niektórym kibicom może być znana z gry pod panieńskim nazwiskiem Muszioł), KSS Kielce, a ostatnio SPR Olkusz. Zapewne do kadry dołączone zostaną jeszcze bramkarki z zespołów juniorskich: Paulina Jaśkiewicz i Wiktoria Bednarek.

Drugie wzmocnienie to Marlena Lesik. Jej chyba żadnemu kibicowi niebieskiego szczypiorniaka nie trzeba przedstawiać. Rozgrywająca z Ruchem jest związana od początku swojej kariery. Rok temu zdecydowała się odejść do Olimpii-Beskid Nowy Sącz, z którą zajęła 9. miejsce w PGNiG Superlidze. „Mara” uznała jednak, że woli kontynuować karierę na Śląsku. 28-latka podpisała z Ruchem roczną umowę, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

Tuż po zakończeniu minionego sezonu z Chorzowem pożegnały się trzy zawodniczki. Mowa  o Paulinie Tracz i Zuzannie Ważnej, które będą kontynuować kariery odpowiednio w AZS Koszalin i Zagłębiu Lubin.  Co ważne, udało się zatrzymać liderki - Lidię Żakowską i Joannę Rodak. W pełni formy po urlopie macierzyńskim będzie też Agnieszka Piotrkowska. Poza tym, w Ruchu wciąż promowana będzie młodzież. - Młodzież w minionym sezonie najwięcej nam dała. Miejmy nadzieję, że w I lidze częściej będą miały okazję poczuć smak zwycięstwa.  Byłoby idealnie, gdyby w najbliższym sezonie "ograły się" w Ruchu kolejne młode piłkarki - zauważa Krzysztof Zioło, dyrektor klubu. Wiele będzie zależeć od kolejnej nowej twarzy w zespole, tym razem na ławce trenerskiej. W lipcu drużynę objął Jarosław Knopik. - Jest to dla nas rewelacyjna sytuacja. Tyle zdolnej młodzieży zapewne chciałby mieć każdy klub. Liczę, że uda się zebrać tego owoce - przyznaje Knopik.

- Dawaliśmy sobie radę przez tyle lat, więc teraz też na pewno damy radę. Nie ma co ubolewać, płakać nad rozlanym mlekiem - zauważa prezes Klaudiusz Sevković. - Być może trzeba było zrobić krok w tył, żeby potem zrobić dwa do przodu? To slogan, który często powtarzam, ale dobrze odzwierciedla naszą sytuację.


Więcej o starcie nowego sezonu przeczytacie w nowym numerze naszego klubowego magazynu - będzie dostępny podczas sobotniego meczu z Koroną.
Reklama



created by:input.com.pl