Aktualności

Szczęście było blisko

16 styczeń 2016, 21:15:14, Superliga
Po bardzo emocjonującym widowisku Niebieskie minimalnie uległy Łączpolowi we własnej hali.

W sobotę do kadry meczowej Ruchu wróciła nieobecna w ostatnim spotkaniu w Piotrkowie Lidia Żakowska, ale nie była jeszcze na siłach by zagrać całe spotkanie, podobnie jak Joanna Rodak. Obie rozpoczęły więc mecz na ławce, a a wyjściowym składzie znalazły się m.in.  siedemnastoletnie skrzydłowe Oktawia Płomińska i Natalia Stokowiec.

Bohaterki sobotniego spotkania długo nie grzeszyły skutecznością. Po pięciu minutach przyjezdne prowadziły 1:0 po golu Moniki Stachowskie z rzutu karnego, a pierwsza bramka z gry padła dopiero po upływie sześciu minut! Obie ekipy popełniały wiele błędów, dopuszczały się prostych strat i przewinień. W sumie sędziowie przyznali aż trzynaście dwuminutowych kar!

Po 11 minutach swoją przewagę udokumentowały przyjezdne - po golu Pauli Mazurek prowadziły 5:2. Ruch starał się dogonić przeciwnika i kilkakrotnie był blisko trafienia kontaktowego. Kilka sekund przed syreną obwieszczającą przerwę w spojenie słupka z poprzeczką trafiła Żakowska. Do przerwy gdańszczanki prowadziły więc 13:11.

Druga partia długo toczyła się według podobnego scenariusza. Ruch starał się odrobić starty, ale gdy był już tego bliski, momentalnie marnował swój wysiłek i tracił dwie-trzy bramki. Szczypiornistki  Łączpolu myliły się znacznie rzadziej i w 45 minucie prowadziły już 20:16. Ale wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa – przybywało ostrych starć i przerw w grze. Inicjatywę przejęły wtedy gospodynie - uskrzydlone żywiołowym dopingiem na trybunach, niemal wyrwały rywalkom  - wydawałoby się  pewnego już - zwycięstwo. W 59 minucie rzut karny wykorzystała Karolina Jasinowska, a pół minuty przed syreną  na 25:26 trafiła Joanna Rodak. Mało tego, Ruch przechwycił piłkę. Trener Krystyna Wasiuk natychmiast poprosiła o czas i uzgodniła ze swoimi podopiecznymi schemat ostatniej akcji. Ale nie udało się przeprowadzić jej skutecznie. Ostatecznie z wygranej cieszyły się gdańszczanki.

Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy pojawili się w hali i – zwłaszcza w drugiej połowie – dodali skrzydeł naszym zawodniczkom!

KPR Ruch Chorzów - AZS AWFiS Łączpol Gdańsk 25:26 (11:13)


Ruch: Ciesiółka, Montowska - Benducka 6, Jasinowska 8/7, M. Drażyk 3, Żakowska 1, Tracz 1, Krzymińska, Masłowska, Rodak 4, Płomińska, Stokowiec 1, Ważna 1.

Trener: Krystyna Wasiuk
Kary: 14 min.
Karne: 7/7

Łączpol:
Sielska, Dobrowolska Obrębalska – Pasternak 3, Mazurek 3,  Stachowska 6, Siódmiak 7, Lipska 2, Ciura 3, Klonowska 1, Karwecka, Skonieczna 1, Tomczyk.

Trener: Jerzy Ciepliński
Kary: 12 min.
Karne: 5/7

Widzów: 430
Sędziowali: Figarski, Żak (Radom)
Reklama



created by:input.com.pl