Aktualności

Katarzyna Sadowska: Przy takich kibicach ciężko przegrać!

27 styczeń 2014, 12:22:03
Zawodniczki Ruchu Chorzów sprawiły miła niespodziankę fantastycznym kibicom, którzy wypełnili w niedzielny wieczór halę MORiS i wygrały z faworyzowaną Energą AZS Koszalin 28:25.

Po meczu zawodniczki oraz trenerzy nie kryli swojej radości. W każdej wypowiedzi podkreślając, że w zwycięstwie pomogła im atmosfera w hali.

Katarzyna Sadowska: Przy takich kibicach ciężko przegrać. Jesteśmy im bardzo wdzięczne. Zupełnie inaczej się gra przy takiej publiczności. Cztery dni temu grałyśmy w Koszalinie w meczu pucharowym, trochę je prześwietliliśmy, a trener dał pograć w drugiej połowie rezerwowym zawodniczkom. Dzisiaj spięłyśmy się i cieszymy się tym bardziej, że Energa to nie jest jakiś przeciętny przeciwnik, tylko dobry zespół, który w tym roku jest w przyzwoitej formie. Mam nadzieję, że to jest nasze odbicie od dna i teraz będzie tylko lepiej. Mówiłyśmy sobie w szatni, że nie możemy przespać początku drugiej połowy. Dzięki Bogu oraz naszym ręką i nogą udało nam się obronić tę przewagę, a nawet ją powiększyć i zwyciężyć.

Sabina Kobzar: Udowodniłyśmy, że potrafimy grać nawet z najlepszymi drużynami w naszej lidze. Superliga miała dla nas pierwszorzędne znaczenie, stąd nieporównywalny wynik z tym z pucharu.

Janusz Szymczyk: Dzisiejszy mecz oglądało się z przyjemnością. Świetna atmosfera na trybunach oraz walka dziewczyn, która co najważniejsze dała nam dwa punkty, bo czasem się walczy, ale nie wygrywa. Zaczęliśmy bardzo dobrze, pod koniec pierwszej połowy koszalinianki nas niemal doszły i trochę się obawialiśmy drugiej połowy. Na szczęście dziewczyny poradziły sobie z presją i odniosły w pełni zasłużone zwycięstwo. W końcówce moje zawodniczki mogły jeszcze trochę tych bramek dorzucić, a nieco odpuściły. Cieszymy się jednak, że efekt końcowy jest pozytywny i mam nadzieję, że teraz pójdziemy za ciosem. Nie można spoczywać na laurach tylko trzeba walczyć dalej.

Reklama



created by:input.com.pl