Aktualności

WIELKA SOBOTA RUCHU

22 luty 2015, 10:21:03, Superliga
Na dwóch frontach w sobotę walczyły drużyny KPR RUCH CHORZÓW. Juniorki zagrały w Warszawie a zespół występujący w PGNiG zagrał na ciężkim terenie w Nowym Sączu. OBIE DRUŻYNY SPISAŁY SIĘ REWELACYJNIE WYGRYWAJĄĆ SWOJE MECZE.

Zespół występujący w PGNiG na swoje spotkanie wyjechał do Nowego Sącza. Mimo iż drużyna góralek boryka się z kłopotami kadrowymi Nowy Sącz jest bardzo ciężkim terenem z którego już dawno nie przywieźliśmy punktów. Przekonał się również zespół Politechniki Koszalińskiej który dwa tygodnie temu szczęśliwie tam zremisował.

Do Nowego Sącza zespół Marcina Księżyka wyjechał również w okrojonym składzie bo w tym samym czasie w Warszawie zespół juniorek rozgrywał swoje mecze w 1/2 Mistrzostw Polski. Do Warszawy pojechały Krupa, Drażyk, Płomińska oraz Doktorczyk.

Do spotkania w Nowym Sączu nasze zawodniczki wyszły niezwykle skupione i zmotywowane próbując od początku spotkania narzucić swój styl gry. Taktyka została tym razem zrealizowana w stu procentach bo już po 10 minutach niebieskie prowadziły 5:1 (tracąc jedyną bramkę z rzutu karnego egzekwowanego przez Dubajową). Spora w tym zasługa dobrej gry w obronie i świetnie spisującej się w bramce Moniki Ciesiółki. Dalsza część tej połowy to już bardzo wyrównana ostra walka o każdy metr boiska. Kilka błędów Piotrkowskiej skrzętnie wykorzystały góralki i do końca tej połowy udało się odrobić 3 bramki i na przerwie drużyny schodziły z wynikiem 12:14 dla RUCHU.

Druga część meczu to też walka od początku praktycznie do ostatniej syreny. Chorzowianki zdobywały 4-5 bramkową przewagę by po chwili znowu zaliczka topniała do dwóch czy nawet jednej bramki. Końcówka to już jak zwykle horror. Kiedy na pięć minut przed końcem spotkania kolejną świętną interwencją popisała się Ciesiółka prowadziliśmy 4 bramkami i mieliśmy piłkę, jednak Monika za bardzo się zagotowała i próbowała uruchomić kontrę - niestety piłkę przejęły góralki i przewaga znowu zmalała do 3 bramek. Chwilę później na ławkę kar powędrowała Belmas a zespół z Sącza zdobył kolejną bramkę. Końcówka to jednak trzy świetne rzuty Zuzy Ważnej, która chyba zagrała najlepszy mecz odkąd jest w Ruchu (rzuciła w sumie 7 bramek). Drugą bohaterką ostatnich minut była Ciesiółka która fenomalnie obroniła dwa rzuty Gadziny i jeden Dubajowej. Ogólnie trzeba pochwalić grę całej drużyny która zostawiła w Nowym Sączu sporo zdrowia i przywioizła do Chorzowa dwa cenne punkty. Już dziś serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na spotkanie z bezpośrednim rywalem w tabeli zespołem Startu Elbląg. Mecz rozegrany zostanie w niedzielę 1 marca o godz. 17.30.

Olimpia-Beskid Nowy Sącz - KPR Ruch Chorzów 27:30 (12:14)

Olimpia-Beskid: Sach, Szczurek - Dubajova 12 (6/6), Gadzina 5, Masna 4, Rączka 3, Basta 2, Figiel 1, Motak, Stokłosa.
Kary: 6 min.
Karne: 6/6.

Ruch: Montowska, Ciesiółka - Ważna 7, Lesik 6 (4/4), Rodak 5, Jasinowska 3, Piotrkowska 3, Migała, Belmas 2, Pieniowska 1, Sucheta.
Kary: 8 min.
Karne: (4/4).

Kary: Olimpia-Beskid (Olga Figiel - 4 min., Dorota Basta - 2 min); KPR Ruch (Zuzanna Ważna, Viktoria Belmas, Joanna Rodak, Piotrkowska - po 2 min.).


Reklama



created by:input.com.pl