Aktualności

Trenerzy po meczu KPR Ruch Chorzów - Młyny Stoisław Koszalin

10 maj 2021, 08:44:20, Superliga
Zapraszamy do przeczytania i obejrzenia wypowiedzi Waldemara Szafulskiego i Vita Teleky’ego.

KPR Ruch Chorzów pokonał Młyny Stoisław Koszalin po rzutach karnych (5:4; 28:28 w regulaminowym czasie) w 24. serii PGNiG Superligi Kobiet. Po meczu głos zabrali trenerzy obu zespołów: Waldemar Szafulski oraz Vit Teleky.

Waldemar Szafulski (trener Młynów Stoisław Koszalin)

- Czy ten mecz może aspirować do miana najbardziej dramatycznego w całym sezonie? Na pewno tak. Patrząc na przebieg 3/4 meczu, odczuwamy niedosyt. Patrząc na samą końcówkę, uratowaliśmy jeden punkt. Zależy, z której strony na to spojrzeć.



Vit Teleky (trener KPR Ruch Chorzów)

- Początek meczu nam trochę uciekł. Po pierwszym gwizdku sędziów straciliśmy piłkę, nie była taka koncentracja, jak wymagam. Była za to walka, za to dziewczynom dziękuję. Gdyby nie walczyły do końca, to byśmy przegrali. W drugiej połowie musieliśmy coś zrobić, gdy traciliśmy pięć bramek. Zmieniliśmy obronę na 5-1, udało nam się to. Rywal nie dawał sobie z tym rady.

- Żałuję, że nie wygraliśmy za trzy punkty. Doświadczona zawodniczka nie może oddać piłki czy popełnić faulu ofensywnego na 9 sekund przed końcem meczu. Z tego nie jestem zadowolony.

- To był mecz Patrycji Chojnackiej, nie tylko w rzutach karnych. Dała nam siłę i wiarę w to, że możemy ten mecz wygrać. Nie pamiętam sytuacji, by bramkarka obroniła cztery karne z rzędu. Kiedyś, gdy prowadziłem Jarosław w meczu z Elblągiem, Marta Backiel obroniła trzy karne.

- Nie decyduję o tym, jak będzie wyglądała Superliga, ale moim zdaniem osiem drużyn na takie państwo jak Polska to bardzo, bardzo mało. Powinno być minimalnie 12-14 drużyn. Za trzy lata nie będzie miał kto grać w reprezentacji Polski. Prawie w każdym zespole są zawodniczki z zagranicy. Polskie zawodniczki praktycznie nie mają gdzie grać. Zadam pytanie: czy do kadry powoływane będą zawodniczki z pierwszej ligi?

Reklama



created by:input.com.pl