Aktualności

Koniec z rozdawaniem prezentów. W niedzielę Ruch zmierzy się z Koszalinem

8 styczeń 2021, 13:52:53, Superliga
- Nowy rok, nowe nadzieje. Zapominamy o tym, co było. Wszystko jest jeszcze w naszych rękach - podkreśla Katarzyna Wilczek, kapitan KPR Ruch Chorzów, przed pierwszym meczem w 2021 r.

O poprzednim roku "Niebieskie" wolałyby już nie rozmawiać. Zakończyły go jako ósma drużyna PGNiG Superligi Kobiet, a ostatnie grudniowe spotkanie było bardzo słabe w ich wykonaniu (porażka u siebie 24:42 z Piotrcovią).

Zanim Katarzyna Wilczek zamknęła tamten rozdział, dokładnie przeanalizowała mecz z ekipą z Piotrkowa Trybunalskiego. - Oglądałam go kilka razy, jeden raz nie wystarczył. Czułam potrzebę, żeby przeanalizować to, co się stało. Wyglądał to tak, jak byśmy nie chciały wygrać. A przecież chciałyśmy i to bardzo! Mecz nie wyszedł nam w każdej sferze, był fatalny - przyznaje kapitan Ruchu.

- 40 bramek w piłce ręcznej to zawsze jest pogrom. Ten mecz dał nam do myślenia, będziemy starali się to poprawić w kolejnym spotkaniu - dodaje trener Ruchu Marcin Księżyk, zwracając uwagę na potrzebę uszczelnienia obrony.

Drużyna z Chorzowa żyje już tym, co czeka ją w najbliższy weekend. 10 stycznia o godz. 13.00 "Niebieskie" rozpoczną 2021 r. - meczem z piątym zespołem PGNiG Superligi Kobiet, Młynami Stoisław Koszalin.

- Nowy rok, nowe nadzieje. Zapominamy o tym, co było. Najważniejsze jest tu i teraz. Wszystko jest jeszcze w naszych rękach i wszystko może się zdarzyć - mówi Katarzyna Wilczek, mając na myśli czteropunktową stratę do zespołów z Elbląga i Jarosławia.

Kapitan Ruchu podkreśla, że jej zespół musi skończyć z rozdawaniem prezentów rywalom.

- Wiadomo, że piłka ręczna to gra błędów. Mamy niestety zbyt dużo strat, głównie w ataku pozycyjnym. Za dużo piłek oddajemy w prezencie i z tego biorą się kontry. Jeżeli to wyeliminujemy, to wierzę, że trzy punkty zostaną w Chorzowie - dodaje Katarzyna Wilczek.

W pierwszym meczu tego sezonu - w Koszalinie - Młyny Stoisław pokonały Ruch 37:26. Ekipa Adriana Struzika będzie faworytem niedzielnego spotkania w hali MORiS, jednak w Chorzowie liczą na pierwsze od długiego czasu domowe zwycięstwo.

- Faworyci zawsze będą, ale nigdy nie można powiedzieć, że z daną drużyną nie da się wygrać. Widzieliśmy to chociażby w ostatnich meczach z udziałem Lublina - kończy trener Ruchu Marcin Księżyk.

Mecz 10. serii PGNiG Superligi Kobiet KPR Ruch Chorzów - Młyny Stoisław Koszalin rozegrany zostanie w niedzielę, 10 stycznia, o godz. 13.00. Transmisja na zobacz.tv - link TUTAJ

Reklama



created by:input.com.pl