Aktualności

Sędziowie nie przeszkodzili - mamy trzy punkty!

25 kwiecień 2018, 20:01:30, Superliga
Kompletnie nieudana pierwsza połowa i fantastyczna druga odsłona spotkania – takie równanie zapewniło nam dziś komplet puntów!

Nasz zespół przystąpił do meczu osłabiony brakiem kontuzjowanej Renaty Kajumowej i rehabilitującej się Agnieszki Drażyk. 
Zaczęło się nie najlepiej - już w 50. sekundzie Ruch mógł objąć prowadzenie, ale z rzutu karnego minimalnie przestrzeliła Joanna Rodak. Rywalki nie miały zamiaru nie skorzystać z tego prezentu i szybko objęły prowadzenie 2:0. Po chwili udało się zdobyć bramę kontaktową, ale przyjezdne momentalnie odpowiedziały dwoma celnymi rzutami i w 9. minucie (1:4) trener Knopik musiał poprosić o czas.

Po przymusowej przerwie gra chorzowianek nieco się poprawiła, ale odrabianie strat przychodziło z trudem. W 14. minucie przy stanie 4:6 fatalny błąd popełnili sędziowie, nie odgwizdując ewidentnego faulu ofensywnego jednej z kielczanek.  W konsekwencji Korona znów trafiła do siatki. W 19. minucie na tablicy widniał wynik 6:8, a w 25. minucie już 8:12. Nie do zatrzymania była Dorota Więckowska. Rosła rozgrywająca w samej pierwszej połowie rzuciła aż 8 goli, trzy z nich wpadły w „okno” bramki. 

Sygnał do walki dała Magdalena Drażyk, zdobywając dwie ważne bramki. Dzięki niej udało się wykorzystać kilkudziesięciosekundową grę w przewadze i częściowo odrobić straty (10:12). Wtedy po raz kolejny nie popisali się arbitrzy, dwukrotnie sygnalizując wątpliwe przewinienia Niebieskich. Po jednej z decyzji Korona wykorzystała rzut karny i znów odskoczyła na trzy trafienia, do przerwy prowadząc 13:10.

Po zmianie stron szczypiornistki Ruchu agresywnie ruszyły do ofensywy. Widać było, że są zdeterminowane, by jak najszybciej przejąć inicjatywę w meczu o doprowadzić go do szczęśliwego dla siebie końca. W 39. minucie Magda Drażyk wykorzystała rzut karny, niwelując różnicę do zaledwie jednego trafienia (15:16). 

Niebieskie nie zamierzały zwalniać – jeszcze mocniej podkręciły tempo! Pierwszą bramkę w meczu rzuciła Agnieszka Piotrkowska, sytuację sam na sam obroniła Karolina Kuszka i wreszcie udało się doprowadzić do remisu (16:16)! Trener Tomasz Popowicz poprosił o czas, ale to na nic się nie zdało. Chwilę po powrocie na parkiet Niebieskie objęły pierwsze prowadzenie w meczu, a po chwili jeszcze je powiększyły (19:17)!

W 48. minucie  Ruch prowadził 20:18. Kolejnym wykluczeniem ukarana została Magdalena Skowrońska. Niebieskie umiejętnie wykorzystały grę w przewadze - w 50. minucie prowadziły 22:18.

W 51. minucie sędziowie z Głogowa znów postanowili dostarczyć dodatkowych „emocji”. Najpierw bezzasadnie odesłali na ławkę Marlenę Lesik i Natalię Stokowiec, wkrótce potem także Wiktorię Gliwińską. Ale Ruch nic sobie z tego nie robił! Kuszka obroniła rzut karny, dwie bramki dołożyła Żaneta Lipok i w 54. minucie, mimo niesprzyjających okoliczności prowadziliśmy 24:19.

Na szczęście do końcowej syreny nic nieoczekiwanego już się nie wydarzyło. Niebieskie pewnie kontrolowały przebieg meczu, ostatecznie zwyciężając aż 30:21. 

KPR Ruch Chorzów – Korona Handball Kielce 30:21 (10:13)

KPR Ruch: Kuszka, Jaśkiewicz, Bednarek – Mrozek, Jasinowska 1, M. Drażyk 10, Polańska, Masłowska 3, Lesik 2, Tyszczak, Piotrkowska 6, Rodak 2, Nimsz, Kiel, Lipok 3, Stokowiec 3.

Trener: Jarosław Knopik
Kary: Jasinowska, Masłowska 2, Lesik 2 Stokowiec
Karne: 2/3

Korona: Chojnacka - Dos Santos 1, Zimnicka 1, D. Więckowska 9, Gliwińska 1, M. Więckowska 2, Janczyk, Czekala 2, Skowrońska 1, Syncerz 3, Radzikowska, Mochocka, Chojnack, Homonicka, Parandii 1, Kędzior, Nazimek.

Trener: Tomasz Popowicz
Kary: Skowrońska 2, Czekala 2 Syncerz 2, Gliwińska 
Karne: 2/3

Widzów: 200
Sędziowali: Habierski, Skrobak (Głogów)

Reklama



created by:input.com.pl